poniedziałek, 30 listopada 2015

Podłogi (PRAWIE) drewniane





Witajcie!



   Wybór komfortowej połogi- to od niego zawsze zaczyna się przygoda z urządzaniem naszego mieszkania/domu. Meble i dodatki możemy zmieniać co sezon, a podłoga zostaje z nami na lata i ma ogromny wpływ na charakter miejsca w którym mieszkamy, dlatego powinniśmy bardzo dobrze przemyśleć jej wybór. O ile częstym ograniczeniem bywa budżet, to nie powinna ograniczać nas w tym wyborze nasza wyobraźnia (choć i nadmiar pomysłów bywa kłopotliwy, prawda? ;P)


    I chociaż możliwe są ekstrawaganckie rozwiązania- takie jak beton i żywica, wybór rozgrywa się zazwyczaj pomiędzy dwoma opcjami- płytki czy drewno? Płytki zwyczajowo stosujemy w kuchni, łazience i holu. W salonie króluje drewno. Podłoga drewniana nie jest jednak tanią inwestycją i często rezygnujemy z niej wybierając panele imitujące drewno. A gdyby tak zastosować rozwiązanie, które łączy w sobie estetykę drewna i trwałość ceramiki?






     W marketach budowlanych widuję płytki ceramiczne imitujące drewno. Cena ich najczęściej jest bardzo przystępna, a mimo to nie zauważyłam, aby panował trend na tego typu podłogi w naszych mieszkaniach i domach.  Tłumaczyć to można tradycją- w krajach północnej i wschodniej Europy, gdzie zimy są ostre kładziono drewno, ze względu na jego "ciepło", natomiast na południu Europy, gdzie lato jest upalne stosowano kamień i płytki, które "chłodzą". Ale przecież od tego czasu wynaleziono już ogrzewanie podłogowe... O rodzaju podłogi decyduje też styl - do skandynawskiego pasują jasne, drewniane podłogi, do stylów rustykalnych- płytki i kamienie naturalne w kolorach ziemi... I właśnie w tym momencie jako alternatywa- wkraczają na scenę płytki o fakturze drewna!


 Zacznijmy od plusów i minusów takich podłóg.



Właściwie argument przeciw znalazłam tylko jeden:

1. To NIE jest drewno!



Zalet jest o wiele więcej:

1. Praktyczna.
2. Trwała.
3. Idealnie naśladuje rysunek drewna.
4. Może być tańsza niż wykonana z naturalnego drewna.
5. Stosując płytki zamiast drewna chronisz lasy!
6. Idealna pod ogrzewanie podłogowe.
7. Można ją stosować w pomieszczeniach, gdzie zastosowanie naturalnego drewna jest obarczone ryzykiem szybkiego zniszczenia: łazienka, kuchnia, hol wejściowy.
8. Płytki mają szeroką gamę gamę kolorystyczną- od bieli przez szarości, aż po wszystkie gatunki i odcienie drewna.
9. Pasują dzięki temu do wielu stylów- od nowoczesnego przez minimalistyczny, loftowy, klasyczny i pałacowy, aż po rustykalny.
10. Płytki, oprócz faktury drewna, mogą być dodatkowo dekorowane wzorami,  mogą mieć różnorodne kształty (znalazłam nawet bardzo modne heksagony) i kolory, mogą być układane we wzór jodełki, a nawet mogą udawać skomplikowane wzory "wersalskich" parkietów.
11. Tak jak i inne płytki ceramiczne mogą być także stosowane do dekoracji ścian.



     W internecie znalazłam mnóstwo pięknych zdjęć z zastosowaniem płytek o fakturze drewna- ale na zagranicznych stronach; na rodzimych blogach też cisza na ten temat... Tym bardziej jestem ciekawa, co myślicie o całej tej sprawie? Zdjęcia w galerii ułożyłam według pomieszczeń, a nie według kolorów czy stylistyki. Spacer rozpoczniemy więc od kuchni, przyjrzymy się uważnie salonom, sypialniom i łazienkom, by na koniec przysiąść na tarasie, z którego roztacza się przepiękny widok i gdzie zapytam Was o zdanie.




1




2




3




4




5




6




 7




 8




 9




 10




11




12




13




14




15




16




17




18




19




20




21




22





23




24




25




 26




 27




28




29


    I jak, przekonałam Was do takiego nietypowego rozwiązania? Nurtuje mnie też pytanie- czy styl skandynawski z taką podłogą nadal pozostanie skandynawskim? A może przemówił do Was argument możliwości ocalenia życia kilku drzew? Piszcie- bardzo ciekawa jestem Waszych opinii!


Pozdrawiam :)))



Marta.





źródła zdjęć:
1 uhousebilt.com
3 atwoodtile.com
2,6,13,24,29 home-designing.com    
4,7,8,9,10,11,14,17,18,26,27,28 trendir.com 
5,12,15,19,20 interiorzine.com

czwartek, 26 listopada 2015

Pokój małego Johna


  


Puk, puk! 

To znowu ja ;)


Czy spotkaliście się z pokojami dziecięcymi urządzonymi zgodnie z filozofią Marii Montessori?
 Bo ja, szczerze mówiąc- nie :)


    Usłyszałam o niej po raz pierwszy, gdy na prośbę Gosi miałam pomóc jej w zaaranżowaniu pokoju dla jej kilkumiesięcznego (w tej chwili dokładnie 8 i pół miesięcznego) syna. Gosia wraz z mężem Davidem i synem Jasiem zamieszkali niedawno w swoim pierwszym domu. O tym jak będzie wyglądać kuchnia pisałam tutaj, a pokój dla gości można obejrzeć tu.

    Pokój dziecięcy zgodny z pedagogiką Marii Montessori w kilku słowach można opisać jako: "przestrzeń, gdzie wszystko jest w zasięgu ręki dziecka, przestrzeń urządzona tak, by zaspokoić i wspierać rozwój."

     Jeśli jesteście zainteresowani zgłębieniem tego tematu, dokładny i wyczerpujący artykuł znajdziecie na stronie dziecisawazne.pl








Ogólne zasady, które znalazły odzwierciedlenie w projekcie to:

*Bezpieczna przestrzeń bez kabli, kontaktów, ostrych i szklanych przedmiotów.
*Zabawki- drewniane, ekologiczne i handmade-  nie występują w nadmiarze i przechowywane są w pojemnikach i koszach (z naturalnych materiałów), aby uniknąć "bałaganu".
*Meble i dekoracje umieszczone nisko- do wysokości 1,5m.
*Kolory- stonowane, jako tło dla przedmiotów i zabawek tętniących barwami.
*Łóżko- może to być materac położony na podłodze! (często przestrzeń wokół materaca zaaranżowana jest w formie "domku").
*Stół i krzesełko- miejsce do nauki i zabawy.
*Dekoracje- naturalne (roślinka w doniczce, kasztany, szyszki, żołędzie w pudełku) lub inspirowane naturą (zwierzęta i rośliny), obrazki własnoręcznie namalowane przez dziecko.
*Książki ustawione w kilku miejscach pokoju, z widocznymi okładkami i w zasięgu rączek dziecka.
*Dywan/mata jako miejsce do zabaw.


A w szczegółach wygląda to tak:



 Materac położony na podłodze będzie miał zagłówek (a właściwie "zaplecek", bo w miejscu zagłówka będą dwie półki na aktualną lekturę) z paneli tapicerowanych. Jak zrobić takie panele możecie zobaczyć u Baby, która ma dom.  Daszek na ścianie zostanie namalowany farbą.






Mebelki- stolik, krzesełko, regalik, półki na książki to ikeowska klasyka:





Dekoracje nawiązujące do natury:



 Najważniejsze będzie drzewo ze sklejki:


 do nabycia tutaj 




Na którym jak liście i jabłka zawisną cotton ball lights w kolorze zielonym, czerwonym i żółtym:  


do kupienia tu




Na podłodze pojawią się okrągłe dywaniki- zielony to trawnik, turkusowy- jezioro ;P






Z prośbą o uszycie chmurek-poduszek, które ozdobią niebo nad dachem domku i drzewem, zgłosimy się do Kasi :)) 





A grafikę z małpką Kaya Bojesena, Jaś dostanie ode mnie w prezencie, a wy możecie ją pobrać i wydrukować bezpłatnie tutaj.





     Kolorów nie unikamy, no może oprócz różowego, ale ciepły odcień bieli na ścianach, białe mebelki i drewniana podłoga pozwolą zachować jasność i wrażenie porządku. I jak Wam się podoba? Coś byście dodały/ujęły? Zwracam się tylko do dziewcząt, gdyż wątpię aby urządzanie dziecięcego pokoju kręciło panów- nawet jeśli są już tatusiami, mogą zostać co najwyżej wykonawcami mamusinych projektów! 

Mam rację? ;P



Marta.


piątek, 20 listopada 2015

Polskie wnętrza #1. Loft pod Berlinem





Dzień Dobry Moi Kochani!



    Co Wy na to, aby pozachwycać się trochę tym, co jest dziełem naszych rodzimych projektantów/architektów i co może być prawdziwym powodem do dumy? To będzie oczywiście ranking subiektywnie przeze mnie wybranych wnętrz- mam jednak nadzieję, że będziecie podzielać moje gusta :)))



 No to zaczynamy!

















































































(fotografie- Karolina Bąk)



     Jacek Kolasiński- do bieli stanowiącej tło jego projektów z ogromnym wyczuciem dodaje plamy koloru tak, że właściwie każdy przedmiot stanowi obiekt do niczym nie zmąconej kontemplacji. W dodatku pielęgnuje polską kulturę, tradycję i rzemiosło. W jego projektach podziwiać możemy polskie plakaty, kolekcje polskiej ceramiki z lat 50 i 60tych oraz polskie kilimy z lat 1930-50. Część mebli jest zaprojektowana przez autora wnętrza, a pozostałe to autentyki z połowy XXw., które zostały poddane renowacji.



Inne projekty jego autorstwa obejrzycie tutaj:




     Moim zdaniem powinny podobać się i tym co kochają design z połowy XXw. i fanom stylu skandynawskiego, i minimalizmu,  i oczywiście industrialnej surowizny. Mam rację, czy może jednak się mylę?



Marta.